Odzyskaj co Twoje

Piję kranówkę, bo po prostu lubię!

Piję kranówkę, bo po prostu lubię!

Coraz więcej z nas pije kranówkę. Korzystamy z niej nie tylko w domach, ale także w restauracjach i urzędach. I choć w ciągu ostatnich lat poprawił się jej smak się to wciąż ma poważnego przeciwnika – wodę w plastikowych butelkach.

 

Piję kranówkę i żyję – śmieje się Marta Malikowska. Poważniej już dodaje, że od dawna pije wodę z kranu. – Zwyczajnie mi smakuje. Przelewam ją do bidonu lub termosu. Nie kupuję wody w plastiku, bo tak jest eko i mniej plastiku ląduje w koszu, a w portfelu… zostaje więcej pieniędzy – mówi. Trudno z tym polemizować. Statystycznie każdy z nas wyrzuca 160 butelek plastikowych PET rocznie. Zakładając, że 1,5 litrowa butelka wody kosztuje 1,50 zł, a metr sześcienny wody w domu kosztuje 10 zł to z jedną butelkę kupimy aż 150 litrów kranówki.  

 

 

W Warszawie jak w Londynie i Paryżu

Zwolennicy kranówki jak mantrę powtarzają: wbrew stereotypom, woda z kranu w Berlinie, Paryżu lub Madrycie oraz Warszawie czy Poznaniu musi spełniać te same wymagania. Ba, jakby tego było mało, kranówka z Krakowa trzy lata temu została uznana za drugą – zaraz po Singapurze – najczystszą wodę na świecie! Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez Europejską Organizację Współpracy na rzecz Benchmarkingu. Jakość wody wodociągowej, co prawda określa polskie prawo, ale w zakresie zdrowotnych walorów woda musi być zgodna także z normami Unii Europejskiej. Nie dotyczy to smaku i ten różni się w zależności od rejonu kraju, a czasem nawet w obrębie tego samego miasta.

 

Można pić nieprzegotowaną wodę?

Wciąż wielu z nas zadaje sobie pytanie czy można pić nieprzegotowaną wodę z kranu. Można! Podczas gotowania staje się bardziej uboga, jeśli chodzi o zawartość dobroczynnych minerałów. Kranówka pachnie chlorem, a ten jak wiadomo… Nawet, gdy wyczuwamy chlor, to jego ilość, jaka jest w wodzie, nie jest szkodliwa dla zdrowia. Poza tym chlorowanie jest wypierane przez inne, nie tak „aromatyczne” technologie. W kranówce jest za dużo żelaza – często słyszymy. To wykluczone – dostarczana do naszych domów woda jest stale sprawdzana pod kątem zawartości mineralnej. Im droższa woda, tym lepsza - to kolejny mit! W internecie znaleźliśmy informacje o smakowych walorach wody z lodowca za… uwaga, uwaga, 400 zł za jedną butelkę! Była smaczna, ale nie bardziej niż zwykła warszawska kranówka. O tej ekstrawaganckiej przygodzie przeczytacie TU.

 

 

Once Upon a Time in London

Do korzystania z mniejszej ilości wody butelkowanej zaczął już 12 lat temu zachęcać mieszkańców swego miasta burmistrz Londynu. Przesłanie było bardzo proste: „Nie wstydź się prosić o wodę z kranu, kiedy jesz poza domem… Zaoszczędzisz pieniądze i pomożesz ocalić planetę. Pijąc mniej wody butelkowanej, możemy ograniczyć emisje związane ze zmianą klimatu” – mówił Ken Livingstone. Powoli my też podążamy w tym kierunku. Jest nie tylko w urzędach, ale coraz częściej w źródełkach w szkołach lub na ulicach miast. Autorzy inicjatywy społecznej pod hasłem „Piję wodę z kranu” przekonywali, żeby podawać ją za darmo także w restauracjach i kawiarniach. I to załapało – na FB (przed pandemią!) przyłączało się do akcji coraz więcej restauracji, kawiarni i barów, które umieszczały też informujące o tym specjalne naklejki na lokalach. Miejskie wodociągi w Poznaniu, Krakowie oraz w Gdańsku chwalą się, że ponad połowa mieszkańców tych miast już pije kranówkę.

 

 

Nie wiemy, co jest w butelce

The Guardian wyliczył kiedyś, że w ciągu jednej minuty na całym świecie kupujemy około 1 miliona plastikowych butelek. Tylko czy na pewno wiemy co pijemy?  W Polsce co dziesiąta butelkowana woda była w 2018 roku zakwestionowana przez Inspekcję Handlową. Producenci wciskają nam kit, a my wybierając „wodę mineralną” lub „źródlaną” nie czytamy etykiet (robi to tylko 14 % z nas). A przecież tylko tak możemy przynajmniej próbować dowiedzieć się, co kryje się za reklamowymi zaklęciami o „unikalnej kompozycji minerałów” lub „krystalicznie czystych górskich źródłach”. To nie wszystkie niespodzianki. Dwa lata temu wytropiono, że mikrocząsteczki plastiku są obecne w 90 proc. butelkowanej wody! Badania przeprowadzono m.in. w 9 krajach (USA, Chinach, Brazylii, Indiach, Indonezji, Meksyku, Libanie, Kenii i Tajlandii) przez naukowców z Fredonia State University of New York. Wg informacji podanych przez Radio Zet najczęściej w butelkowanej wodzie identyfikowane są pozostałości poliporopylenu, z którego produkowane są plastikowe zakrętki. Były one obecne aż w 54 proc. badanych produktów! Jest jeszcze jedna twarz plastiku. Butelki szybko się zużywają, a przez mikrouszkodzenia łatwiej mogą się w nich rozmnażać bakterie. Badania grupy naukowców z Treadmill Reviews wykazały, że plastikowe butelki wielokrotnego użytku, które przez tydzień służyły sportowcom były poważnym źródłem bakterii.

 

 

Bądź eko! Pij kranówkę!

👉 Spróbuj kranówki. Może okaże się, że to jest to!
👉 Nie kupuj wody w butelkach PET – czy wiesz, że do wyprodukowania jednej butelki zużywa się 3 razy  więcej wody niż potem się w niej mieści.
👉 Nie używaj butelki jednorazowej ponownie – to niezdrowe.
👉 Kup bidon, termos, noś kubek – możesz w restauracji poprosić o kawę lub wodę do własnego naczynia! 

 

Wróć do Aktualności

Ta strona wykorzystuje pliki cookie
Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.